Witaj na prywatnym forum Dive Trek Group

Zastanów się zanim coś napiszesz. Wypowiedzi odbiegające od tematu będą usuwane...

 

 


"  Strona główna "  FAQ "  Szukaj "  Użytkownicy "  Grupy "  Rejestracja "  Zaloguj "  Album

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Training Director GUE Richard Lundgren i szkolenia w HRG
Autor Wiadomość
Dorota i Wojtek
Site Admin


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2586
Skąd: Egipt/Polska
PostWysłany: 20-01-2006, 19:45   Training Director GUE Richard Lundgren i szkolenia w HRG Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Na początku lutego przyjeżdża do nas Richard Lundgren - przesympatyczny szwedzki IT GUE.



Poprowadzi z nami kilka kursów Fundamentals i będzie próbował nas utopić Wink na naszym T1...

Jeżeli ktoś ma ochotę dołączyć - zapraszamy.

Ceny:
Fundamentals - 500$
Tech 1 - 1500$

Przed kursami robimy dla wszystkich chętnych warsztaty przygotowujące.

_________________
Pozdrowienia
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
Waldo Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 166
PostWysłany: 28-01-2006, 17:09   Re: Course Director GUE Richard Lundgren i szkolenia w HRG Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Zajęcia będą prowadzone w domyślnym języku ?

_________________
Pozdrawiam, Waldemar
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Dorota i Wojtek
Site Admin


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2586
Skąd: Egipt/Polska
PostWysłany: 28-01-2006, 20:13    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Hej!
Waldo napisał/a:
Zajęcia będą prowadzone w domyślnym języku ?


Generalnie w trzech językach: to co my prowadzimy, to po polsku i angielsku, a dodatkowo po szwedzku - ale to już Richard Smile

_________________
Pozdrowienia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
Dorota i Wojtek
Site Admin


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2586
Skąd: Egipt/Polska
PostWysłany: 10-02-2006, 00:14    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

no i przyleciał Smile

Przez najbliższe 10 dni będziemy "zabawiani" przez Richarda - na jutrzejsze zajęcia zapowiedział niewinnie: nie stresujcie się - będziemy tylko zabawiać się linką... Rolling Eyes


Poniżej dirowanie przy stole Smile

_________________
Pozdrowienia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
Piotr_K Płeć:Mężczyzna
Piotr


Wiek: 43
Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 110
Skąd: Rzeszów
PostWysłany: 10-02-2006, 09:03    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Powodzenia i trzymajcie się Very Happy
Założyłem że w maju będziemy szkoleni przez T1 wieć tak musi się stać.
To "T" to bardzo pasuje do Wojtka - T - Terminator ( na razie 1 )

Pozdrawiam
Piotrek

PS.
pamiętajcie że przeżyliśmy kiedyś potop szwedzki to i temu dacie radę Very Happy

_________________
Pozdrawiam
Piotr
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
863600
   
silver111 Płeć:Mężczyzna


Wiek: 29
Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 143
Skąd: Strzelce Opolskie
PostWysłany: 10-02-2006, 10:45    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

GUE Technical Diver Level 1

_________________
Go deep, stay long
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
320735
   
Piotr_K Płeć:Mężczyzna
Piotr


Wiek: 43
Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 110
Skąd: Rzeszów
PostWysłany: 10-02-2006, 16:46    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

silver111

Very Happy , to miał być żart ( ale jak widać słaby )

_________________
Pozdrawiam
Piotr
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
863600
   
silver111 Płeć:Mężczyzna


Wiek: 29
Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 143
Skąd: Strzelce Opolskie
PostWysłany: 10-02-2006, 19:39    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

nie, to możliwe że ja nie podchwyciłem tego żartu Smile

_________________
Go deep, stay long
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
320735
   
Dorota i Wojtek
Site Admin


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2586
Skąd: Egipt/Polska
PostWysłany: 11-02-2006, 00:11    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

kilka słów w stylu: "jak było" Smile

Pomijamy teorię, łażenie z kołowrotkiem na ślepo, poręczowanie wraków i inne "optymalizacje sprzętowe"...

do wody, a tam:

Zrobilismy dwa nury tzw. "problemowe", każdy zaczynał się valve-drillem, s-drillem oraz kilkukrotną zamianą butli bocznych - masz jedną, masz dwie, nie masz wcale itp - kolega Richard nie znudził się tym co wyprawialiśmy i obserwując nas notował niewinnie to i owo...

Potem jazda - "zaporęczowanie drogi przy minimalnej widoczności" w trakcie kilkukrotne awarie (naprawialne) zaworów. Ruszamy z poręczowaniem "w pełne morze" i tu zrobiło się "trochę" ciekawiej, najpierw padły nam główne latarki, w międzyczasie, a to nawalił inflator, a to znowu bąblował któryś zawór. Komunikacja na backupowych latarach w ciągu dnia wymaga większej koncentracji, ale spoko. W pewnym momencie Doro ma nienaprawialną awarię uszczelki separatora, a ja jakimś tajemniczym sposobem mało co nie zgubiłem stage... Rolling Eyes .Doro ma OOA - problem udaje się rozwiązać - wracamy "do domu" czyli w kierunku "punktu startowego" (cały czas pracujemy z linką poręczową. W międzyczasie mam drobny wyciek z zaworu stage, ale nie na darmo chodziłem do przedszkola we wczesnych latach 70-tych - nie takie awarie się załatwiało Wink.

Dopływamy do punktu wyjścia - przed nami kilkunasto minutowe wielopoziomowe deko - czyli zmina gazów, delikatnie skomplikowana tym że jednak zgubiłem nie butlę boczną, ale cały gaz deko... trzeba zmodyfikować plan - przepinka i wymiana butli i kiedy już myślałem, że wszystko idzie jako tako - pojawiła się łódź nad naszymi głowami - zerkam na Richarda - gapi się na nas i kombinuje... Smile Chcąc - nie chcąc wyciągam bojkę i strzelam (cały czas w tle idzie liczenie deko z okresową zmianą gazu...) Wreszcie powierzchnia...

...a z tą linką to była kompletna ściema Smile

Później teoria - Doro nie wytrzymała i... rozpłakała się...
...ze śmiechu Smile
Ryczeliśmy jak dzikie nosorożce - sposób prowadzenia zajęć, który zaserwował nam Richard rozwalił nas kompletnie...

Jak na razie czekamy na jutrzejsze nury - mają być fajniejsze Smile

_________________
Pozdrowienia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
Fother Płeć:Mężczyzna
Fother czyta sie Fother


Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 88
Skąd: Czestochowa
PostWysłany: 11-02-2006, 09:33    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Przeczytałem Waszą relację z wypiekami na twarzy.
Mam w pamięci mój niedawno ukończony pierwszy kurs instruktorski, szczególne podobieństwo widzę w awaryjności sprzętu oraz ilości nietypowych stytuacji które mi się zdarzały kiedy niby normalnie płynąłem sobie z instruktorem.
Mimo wszystko świetnie się bawiłem i myślę że wy mimo wszystko świetnie się bawicie.
No i czekam na dalszu ciąg.

Pozdrawiam

_________________
Jacek "Fother" Klajn
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
4432626
   
Dorota i Wojtek
Site Admin


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2586
Skąd: Egipt/Polska
PostWysłany: 12-02-2006, 22:17    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

no to jeszcze trochę o naszych zmaganiach z wymaganiami jakie nas spotykają od kilku dni (i jeszcze przez kilka będą Smile )

Drugi dzień zajęć praktycznych zaczał się od niewinnego komentarza: dzisiaj trzymamy się deko-planu... Większość problemów pojawiała się w momentach wymagających przekalkulowania deco, często Richard wstrzymywał nasze podrygi i pytał ile doko do końca...

Sprawa z pozoru prosta, ale wymagającasporej koncentracji: na miejsce wynurzenia dopłynęliśmy ze zgubionymi dwoma maskami, padniętym podstawowym światłem, awarią 2 zaworów i bąblującym inflatorem... Prowadzący deko obsługiwał siebie, ślepego i liczył czas, a kiedy wszystko wydawało się proste... dostawaliśmy info typu: "zmiana ról, jesteście w trzeciej minucie deko, brak deko gazu u jednego członka zespołu ile czasu musicie spędzić na obecnej głębokości i... niewinnie naciskał przycisk dodawczy mojego inflatora czekając na odp... Smile

Do tego stałe manewry typu OOA, przemieszczanie butli bocznych, komunikacja w różnych warunkach, kołowrotek, bojka i bąble, bąble... najpierw duże, a potem coraz mniejsze - im szybciej wykryte - tym lepiej - doszo do tego że kiedy ktoś otwierał colę w bazie, odruchowo szukałem partnera Smile...

teoria, teoria, teoria...

Nury problemowe na gł. 30m...
Podstawa - praca w zespole - komunikacja, brak odchyłek w deco i właściwa reakcja na nałożone problemy.

Pierwszy nur do bani: na 6m realna awaria: zaciął mi się zawór dodawczy skafandra, byłem "ślepy" i OOA + przepinka stage - zanim się zorientowałem, że sygnał Doro oznacza "ostoro w dół", poleciałem ostro do góry...
Drugi nur znacznie lepszy - pełne trzymanie się planu deko mimo kikukrotnych zmian i problemów typu przelicz deco, które liczył partner kiedy byłeś ślepy...

Trzeci nur... poprosiliśmy o podniesienie poziomu komplikacji Smile
Pomijam wszystkie "drobiazgi" - ograniczona komunikacja i intuicyjne odszukiwanie partnera wychodzi nam całkiem nieźle...
...więc było tak:
płyniemy sobie grzecznie, aż tu naraz bąble z prawego zaworu - załatwiam sprawę, gubiąc maskę, równocześnie Doro sygnalizuje, że jakoś zgubiła płetwę... zakładam zapasową maskę, ubieramy "napęd Doro", której pada latara, a mi siada separator, a chwilę potem lewy zawór - czyli kompletny OOA. Kołowrotek na glebę i wracamy "na ciasno", teraz ja gubię płetwę i światło, jakoś odpina mi się dolny karabinek stage - opanowujemy sytuację i wchodzimy w deko. Zmiana gazów i... pękł o-ring na połączeniu węża i IIst (tak naprawdę) - założenie było 20min deco - pada info "częściowa utrata gazu deko" - czyli Doro zgubiła ponad połowę gazu deko, a ja mam pełną butlę, ale nie mam automatu...
Richard jakoś intuicyjnie wyjął podstawowy autoamt i przeszedł na back-up - wyczuł pewnie chytry plan... Postanowiliśmy zamienić automaty na butlach, żeby wykorzystać mój deko gaz. Wcześniej miałem awarię "wszystkiego", więc zabieram się do odkręcania automatu z prawego zaworu twina, ale trzyma jak przyspawany, próba z drugim - też klapa - dajemy radę w dwójkę (w tle leci deko, które liczy Doro - ja udaję, że też liczę Wink ). Wykręcamy automat ze stage i wkręcam w jego miejsce ten z lewego podstawowego zestawu - przy okazji źle wpinam manometr (wpinam, jest tu określeniem daleko wybiegającym od czynności, którą wykonałem z manometrem... Smile ) - przechodzę na gaz deko i... gubię maskę, na dodatek skafander znowu zaczyna samoładowanie... wypuszczam gaz zakładam drugą maskę i...
...dostaję info od naszego Mastera (masz oxytox'a) - no to zaczynam się trząść, równocześnie zaczynam spadać - Doro reaguje błyskawicznie, ale nie wie , że skafander sam się ładuje... Próbuje odkręcić już i tak odkręcony zawór nadmiarowy (ja jestem nieprzytomny) - tak sobie pomyślałem, że jak wpadnie na pomysł odchylenia manszety -to się wkurzę Smile, ale Doro wycisnęła gaz z rękawa i wypięła węża, niestety stabilność naszego "zestawu" pozostała wyłącznie słowem pisanym...
Wolno, ale zdecydowanie na powierzchnie, stabilizacja, oddech, wezwanie pomocy i transport do łodzi - czyli zostałem uratowany...

Fajnie było Smile



W międzyczasie Richard pomaga nam w testach latarek Gral Marine - jest zaskoczony kilkoma wynikami, ale z opisem zaczekamy.
Drugim naszym projektem sprzętowym jest zmiana projektu docieplacza SANTI - obecne modele wymagają naszym zdaniem wielu modernizacji - zaproponowaliśmy współpracę przy uszyciu wersji "nju romantik", albo poważeniej usunięciu i zmianie tego co naszym zdaniem jest w wyrobach SANTI zbędne.
Richard wysoko ocenił komfort cieplny SANTI, zgodził się też z naszymi przemyśleniami w sprawie zmian...




Richard jest skrajnie nawiedzonym wrakowcem - bardzo lubi nurkowanie w Bałtyku, co ciekawe zaczął czytać polską książkę o wrakach Bałtyku - książka oczywiście po polsku Rolling Eyes tak po prawdzie co 5 min przychodzi i pyta "a co to jest to nwiezazmszczk" - próbując przeczytać to i owo w naszym języku. Tak poważnie przygląda się wynikom poszukiwań uzyskiwanym przy użyciu sondy i sonaru bocznego - porównując je z tymi, których sam używa.





Jutro dzień luzu Smile - płyniemy na wraki Smile

_________________
Pozdrowienia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
Mirka Żytkowska Płeć:Kobieta


Wiek: 34
Dołączyła: 03 Lut 2006
Posty: 539
Skąd: Gorzów Wlkp./Warszawa
PostWysłany: 12-02-2006, 22:48    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Fajnie się czyta Wasze opisy, ale 3/4 wykonywanych ćwiczeń nawet nie potrafię sobie wyobrazić... Rolling Eyes

Cytat:
Później teoria - Doro nie wytrzymała i... rozpłakała się...
...ze śmiechu Smile


Tego zresztą też nie... Wink

Mam nadzieję, że na spotkaniach w Polsce opowiecie to w sposób bardziej dostępny dla laików.

Pozdrawiam i nadal trzymam kciuki za wynik kursu.
Mirka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
TomM Płeć:Mężczyzna
"ekiera"


Wiek: 47
Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 1417
PostWysłany: 12-02-2006, 23:12    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Fajny opis. Kij od szczotki tym razem ma masę stali... (Dla niewtajemniczonych mowa o drodze miecza z kijem od szczotki, czyli ćwiczeniu sytuacji symulowanych). W jakim miejscu dawaliście ognia? Ze zdjęcia wynika, że pływaliście na Francesce (a nie na Queen Samirze). Gazy w końcu mieszacie sami, czy tidiajowcy zarabiaja?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Dorota i Wojtek
Site Admin


Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2586
Skąd: Egipt/Polska
PostWysłany: 12-02-2006, 23:37    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Hej!
Moim zdaniem mamy wahania przekraczające 20cm od założonego poziomu deko - nie jest to problem z punktu widzenia deko, ale jak ma być 6 to 6, a nie 6,5.

Do bani jest zawór upustowy w suchaczach (naszych) - potrafi skomplikować proste manewry, więc fruwamy... choć z drugiej strony zebraliśmy łączną notę 4,5 na 5 i to za całkiem inne "myki" np. Doro zasygnalizowała awarię prawego zaworu - byłem blisko, więc wziąłem się za zamykanie, ale nie zwróciłem uwagi, że Doro ciągle ma podstawowy automat w ustach... albo banał: po kilkukrotnej zamianie stage i dodawaniu problemów typu brak maski, utrata pływalności, awaria światła dałem się złapać na nie wpiętym podstawowym automacie (byłem na backupie) - więc kotwica gotowa...
...komunikacja, a dokładniej znaki umożliwiające szybką identyfikację problemu - przez pierwsze dwa dni mieszaliśmy strasznie, ale po "suchym znakowaniu" - dzisiaj poszło znacznie lepiej.

Trimiks zabieramy ze sobą najwcześniej pojutrze (banda nie dowiozła helu...), a mieszać będziemy sami Smile


Jutro Queen Samira Smile i T-43, Excalibur i Balena...

_________________
Pozdrowienia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
   
lobster Płeć:Mężczyzna
zdolny ale leniwy


Wiek: 40
Dołączył: 30 Sty 2006
Posty: 291
Skąd: LA
PostWysłany: 13-02-2006, 00:21    Dodaj użytkownika do listy ignorowanych Odpowiedz z cytatem

Zazdroszcze Wam tej zabawy cholernie Smile.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
   
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 1 z 4 Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Oznacz temat jako nieczytany

Skocz do:  

Powered by phpBB modified v1.9 by Przemo © 2003 phpBB Group

Akagahara style created by NashT.
Strona wygenerowana w 0.22 sekundy. Zapytań do SQL: 25